O autorze
Jestem politykiem, posłem na Sejm VI i VII kadencji. Wcześniej pracowałem na uczelni – zrobiłem doktorat z logiki na UJ, napisałem go na stypendium w USA. Potem byłem przedsiębiorcą, współwłaścicielem dwóch firm z branży nowych technologii i turystyki. Jednak kiedy w 2005 r. zająłem się polityką, to ona okazała się moją pasją. Ma tę przewagę nad pracą naukową, że wiąże się w prosty sposób ze zmienianiem rzeczywistości, i tę przewagę nad biznesem, że jest – a przynajmniej być powinna – w równie prosty sposób prospołeczna. Jestem liberałem, zarówno w sensie gospodarczym, jak i światopoglądowym. Jestem zwolennikiem wolnego rynku i idei obywatelskości, jestem za refundacją in vitro i legalizacją związków partnerskich. Jestem z Krakowa, a sprawy mojego miasta i regionu są dla mnie szczególnie ważne. W Krakowie przewodniczę Stowarzyszeniu Logiczna Alternatywa.

Coraz bliżej odwołania prezydenta Krakowa

Pierwszy krok
29 czerwca był dniem przełomowym dla naszej inicjatywy referendalnej – zrobiliśmy pierwszy, ważny krok: osiągnęliśmy wymagane 60 tys. podpisów, czym utwierdziliśmy się w przekonaniu, że zmiana nieudolnych rządów w Krakowie jest naprawdę możliwa.



Dlaczego właśnie teraz?
W związku z tym, że wiele osób o to pyta, wyjaśniam, dlaczego chcemy odwołania obecnego prezydenta Krakowa jak najszybciej. Po pierwsze, dlatego, że Krakowem rządzi klika. Wystarczy popatrzeć na wiceprezydentów, najbliższych współpracowników Jacka Majchrowskiego, którzy powoływani są na podstawie „prezydenckiego widzimisię”. Andrzej Kulig, wiceprezydent od kultury, sam przyznał, że nie zna się na kulturze. Katarzyna Król, wiceprezydent od edukacji, potwierdziła w prokuraturze, że dostała pracę w urzędzie za łapówkę. Na Tadeuszu Trzmielu, wiceprezydencie od transportu, ciążą poważne zarzuty prokuratorskie, dotyczące podpisania antydatowanych dokumentów, które pozwoliły prywatnej firmie nie płacić kar za opóźnienia w realizacji inwestycji drogowych. Ostatnia wiceprezydent – Elżbieta Koterba – wcześniej była prezesem firmy, która miedzy innymi reprezentowała interesy deweloperów, a dzisiaj odpowiada za wydawanie pozwoleń na budowę. Te wszystkie przykłady dobitnie świadczą o tym, że w Krakowie rządzą ludzie niekompetentni. Są powoływani przez Jacka Majchrowskiego na najwyższe stanowiska, bo są jego lojalnymi współpracownikami. Na takie zarządzanie Krakowem nie ma zgody.

Po drugie, podczas ostatniej kadencji Jacka Majchrowskiego radykalnie zintensyfikował się problem betonowania Krakowa – na szeroką skalę zabudowywane są korytarze przewietrzania miasta i tereny zielone. Powstają osiedla jak betonowe getta – bez parkingów, odpowiednich dróg dojazdowych, dosłownie blok przy bloku. Takich przypadków jest coraz więcej, dlatego nie możemy czekać kolejnych dwóch lat i patrzeć na to, jak znikają ostatnie skrawki zieleni i korytarzy przewietrzania miasta. Zwłaszcza że są to ważne elementy w walce ze smogiem, który zabija co roku w Krakowie 600 osób.

Po trzecie, obecną władzę w Krakowie charakteryzuje potworna arogancja, o czym świadczy chociażby wydanie 10 mln zł na igrzyska (których w Krakowie nie będzie), a dopiero potem zapytanie mieszkańców o zdanie w tej kwestii. Zaraz po wygranej w ostatnich wyborach Jacek Majchrowski sprawił sobie nowego, służbowego Lexusa. Z publicznych pieniędzy, nie inaczej. Ostatni, świeży przykład – 2 mln zł na nowe iPhone’y 6S oraz inne telefony z najwyższej półki dla krakowskich urzędników. Wyprodukowane nie wcześniej, niż w roku 2016.

Zatrzymać krakowskie patologie
Chcemy Krakowa, w którym można swobodnie oddychać, przemieszczać się, mieszkać, po prostu – żyć. Jacka Majchrowskiego już nie zmienimy, możemy go tylko wymienić. Wierzę w sukces referendum. Wierzę, że za pół roku będziemy żyć w innym, lepszym Krakowie.
Trwa ładowanie komentarzy...