Podpowiedzi dla premiera Morawieckiego

W ubiegłym tygodniu, kiedy wszyscy mówili o smogu, a wiele polskich miejscowości zniknęło pod chmurą pyłu, premier Szydło, cierpiąc najwyraźniej na brak pomysłów, zleciła Komitetowi Ekonomicznemu Rady Ministrów opracowanie pomysłów na walkę ze smogiem. Na propozycje nie trzeba było długo czekać – poznaliśmy je już w ostatni wtorek. Jest wśród nich sporo rzeczy oczywistych. A kilku bardzo prostych rozwiązań zabrakło. Prostych – bo Polacy nie są bogaczami i decydują często własnym portfelem.

Najlepszym przykładem „oczywistości” jest wprowadzenie norm jakości dla węgla. Przypomnijmy – po długich staraniach organizacji antysmogowych polski Sejm ponad dwa lata temu (w październiku 2014 r.) uchwalił ustawę, która umożliwiła wyrzucenie z polskiego rynku odpadów węglowych i węgla najgorszego sortu, których spalanie w piecach powoduje znacznie większą emisję. Umożliwiła, ale ich nie wyrzuciła – bo kolejnym ministrom, najpierw gospodarki, a teraz energii, do dzisiaj nie udało się wypracować rozporządzenia, które takie normy faktycznie wprowadzi. Mimo że to wiedza powszechna i wystarczy skopiować normy z innych krajów UE – bo w Unii Polska jako jedyna ich nie ma. Sam, jeszcze jako poseł, napisałem w tej sprawie 4 interpelacje.
Niestety, na liście rekomendacji od KERM kilku istotnych pomysłów zabrakło. Dziwi to tym bardziej, że szefem Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów jest Mateusz Morawiecki – nie tylko wicepremier, ale też minister od podatków. Czyli między innymi od VAT-u, który horrendalnie podnosi ceny niemal wszystkiego, co kupują Polacy. Między innymi energii, ale też tego, co pozwala ograniczyć jej zużycie i emisję spalin. Ponieważ lista rekomendacji znów jest na biurku premiera Morawieckiego, jako krakowskie stowarzyszenie wysłaliśmy do niego kilka podpowiedzi w formie apelu. Do czego, walcząc ze smogiem, można by zachęcić Polaków, obniżając VAT albo wprowadzając zwolnienia z VAT?
• do obniżenia kosztów ogrzewania domów gazem, co zachęci do wymiany pieców węglowych na gazowe (gaz ziemny obciążony jest nie tylko VAT-em, ale jeszcze akcyzą);
• do ocieplania budynków (obecnie 23% VAT na materiały do ociepleń) i montowania okien energooszczędnych (również 23% VAT), co zmniejsza straty ciepła, a więc i spalanie węgla;
• do wymiany kotłów węglowych na pompy ciepła, kolektory słoneczne i panele fotowoltaiczne (we wszystkich przypadkach również 23% VAT);
• do tego, żeby Polacy chętniej przesiadali się z własnych aut do komunikacji publicznej, co obniży emisję spalin – poprzez zwolnienie z VAT cen biletów (obecnie 8% VAT);
• do kupowania przez samorządy bezemisyjnych autobusów elektrycznych (obecnie 23% VAT);
• do wymiany samochodów na elektryczne (obecnie 23% VAT).
Tak czy siak, chwała rządowi, że wreszcie zajął się tematem. Szkoda, że trzeba było do tego aż takich przekroczeń norm w całym kraju. Szkoda też, że ten sam rząd zdecydował wcześniej o niewznawianiu programu KAWKA, z którego finansowane są wymiany pieców węglowych na ekologiczne źródła energii. Pytanie, co z rekomendacjami KERM stanie się dalej. Oby nie było tak, jak z wspomnianymi normami jakościowymi dla węgla. Oby problem smogu nie okazał się dla całego rządu, jak powiedział ostatnio minister zdrowia, „troszkę bardziej teoretyczny”.
Trwa ładowanie komentarzy...