Firma na próbę – nie poddajemy się!

Aż 36% Polaków chciałoby założyć własną firmę. Wśród studentów odsetek ten sięga aż 78%! Czemu więc większość z nich tego nie robi? Czemu mamy w Polsce tylko 2 miliony, a nie 10 milionów firm? Odpowiedź jest prosta. Potencjalnych przedsiębiorców zniechęcają wysokie podatki i składki, gąszcz niezrozumiałych przepisów i biurokracja. Ale najbardziej przeraża ich sam początek – ten czas, kiedy jeszcze się nie zarabia, ale trzeba płacić składki ZUS i dopełnić mnóstwa formalnych obowiązków. Dla nich właśnie wymyśliliśmy „Firmę na próbę”. To jeden z naszych sztandarowych projektów z pakietu dla przedsiębiorców, ogłoszonego na Kongresie Gospodarczym w Krakowie 13 października ubiegłego roku.

Wszystkim przedsiębiorczym Polakom mówimy tak: Masz pomysł na biznes, ale boisz się początków? Załóż firmę, wypełniając jeden prosty wniosek – i przez 3 miesiące działaj bez przeszkód! W tym czasie jesteś całkowicie zwolniony z wszystkich (poza VAT-em) podatków i składek ZUS-owskich, nie musisz się obawiać żadnych kontroli ZUS-u czy Urzędu Skarbowego, nie musisz spełniać żadnych biurokratycznych obowiązków. Po trzech miesiącach zadecydujesz, co dalej. Jeśli uznasz, że jesteś urodzonym przedsiębiorcą, a twój pomysł się sprawdza – przechodzisz na warunki ogólne i działasz na takich zasadach, jak wszyscy. Jeśli natomiast stwierdzisz, że biznes nie jest dla ciebie i wolisz pracę na etacie – rezygnujesz bez żadnych konsekwencji. Podobne rozwiązanie z powodzeniem funkcjonuje w Anglii. Korzystają z niego między innymi Polacy, którzy tam pojechali szukać lepszych warunków życia.

Ustawę złożyliśmy u Marszałek Kopacz niespełna 2 tygodnie po Kongresie – 23 października. Na to, żeby trafić pod obrady Sejmu, „firma na próbę” czekała prawie 8 miesięcy. Pierwsze czytanie odbyło się 14 czerwca. Projekt poparły wszystkie kluby opozycyjne. Platforma – czego można się było spodziewać – złożyła wniosek o odrzucenie ustawy w I czytaniu, a poparcie tego wniosku zapowiedział koalicyjny PSL. Głównym zarzutem koalicji była możliwość nadużyć: posłowie partii rządzących, wykazując absolutny brak zaufania do polskich przedsiębiorców, twierdzili, że „firma na próbę” będzie wykorzystywana do ominięcia płacenia podatku dochodowego. Mimo że uważamy, że nie wolno traktować wszystkich przedsiębiorców jak złodziei – już wtedy, 14 czerwca, powiedzieliśmy Platformie: sprawdzam. Z mównicy sejmowej zagwarantowałem, że sami usuniemy z projektu zapis o zwolnieniu z PIT-u – czyli główny zarzut koalicji. Bo lepsza „firma na próbę” tylko ze zwolnieniem z ZUS-u i biurokracji, niż brak „firmy na próbę”. Do głosowania wtedy nie doszło. Oficjalnie dlatego, że nie było pisemnego stanowiska rządu. Nieoficjalnie wiemy, że powstał bunt w szeregach Platformy. Posłowie PO mówili nam w sejmowych kuluarach, że to świetny pomysł i „serce im krwawi”, bo rząd każe głosować przeciw.

Do głosowania nad „firmą na próbę” doszło finalnie 12 lipca. Tuż przed nim po raz kolejny złożyłem obietnicę, że ustawę zmienimy, usuwając zapis o zwolnieniu z podatku dochodowego – skoro to w zasadzie jedyny argument przeciw. Mimo to projekt przepadł, ale tylko 8 głosami. Do skierowania ustawy do dalszych prac zabrakło niewiele, bo część posłów koalicji zagłosowała wbrew oczekiwaniom rządu. Dziękuję tym posłom Platformy, dla których dobre rozwiązanie było ważniejsze niż partyjna dyscyplina.

Nie odpuścimy „firmy na próbę”. Ponownie złożymy ten projekt ustawy, zmieniony tak, żeby wytrącić Platformie z ręki wszystkie argumenty. „Firma na próbę” ma ogromne poparcie społeczne. Widać to nie tylko na forach internetowych i portalach społecznościowych. W sondzie internetowej Gazety Wyborczej aż 70% internautów – 2,5 tys. ludzi – stwierdziło, że wprowadzenie naszego rozwiązania zachęciłoby ich do założenia własnej firmy. Jednym głosem za „firmą na próbę” opowiadają się też prestiżowi dziennikarze biznesowi. Dlatego będziemy walczyć o ten projekt. I w końcu wygramy!
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
BiznesFirmyPrzedsiębiorcy
Skomentuj